Aktualności

Ustawy frankowa – coraz bliżej zmian w procesach z bankami

Ustawy frankowa – coraz bliżej zmian w procesach z bankami

30 lipca 2025 r. na stronie Rządowego Centrum Legislacji (RCL) pojawił się nowy, poprawiony w trakcie prac legislacyjnych projekt tzw. ustawy frankowej (tj. ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego – dalej zwanej „Ustawą”). Od kilku tygodni mówi się, że projekt ma wkrótce trafić do Sejmu.

 

Kogo dotyczą zmiany i z czym się wiążą?

Projektowana Ustawa dotyczy wyłącznie spraw kredytów frankowych. Poza jej zakresem są kredyty waloryzowane innymi walutami: euro, jenem japońskich czy dolarem amerykańskim. To istotna wada bo wadliwość postanowień umownych jest tożsama dla kredytów waloryzowanych różnymi walutami. Ustawa ma dotyczyć zarówno nowych procesów frankowych, jak i tych które są już w toku.

 

Co się zmieni?

Zgodnie z nową Ustawą, wstrzymanie płatności rat kredytu, w którym wartość spłat kredytu przewyższa wysokość wypłaconego kredytu, nie będzie już uzależniona od wydania przez sędziego postanowienia o wstrzymaniu płatności rat (postanowienia o zabezpieczeniu). Ustawodawca proponuje, aby taki skutek wywierało już samo doręczenie bankowi odpisu pozwu w sprawie frankowej. Wydawałoby się, że takie rozwiązanie przyniesie korzyść frankowiczom. Wszak doręczenie pozwu jest prostą czynnością techniczną, wykonywaną przez sąd na początku procesu, po wydaniu stosownego zarządzenia przez sędziego referenta. W praktyce, może się okazać, że rozwiązanie to utrudni kredytobiorcom uzyskanie wstrzymania płatności rat. O ile bowiem na wydanie postanowienia o zabezpieczeniu sąd ma w tydzień od wpływu takiego wniosku (art. 737 k.p.c.), to na doręczenie pozwu do banku, nierzadko czeka się miesiącami, a w najbardziej obłożonych wydziałach sądów, zdarza się, że nawet rok czy dwa lata. Próby przyśpieszenia takiego doręczenia spotykają się z oporem sądów. Nie ma bowiem przepisu, który nakazywałby sądowi doręczenie bankowi odpisu pozwu w określonym terminie. Skutkiem tego, sprawy spowalniają już na początkowym etapie procesu.

 

Zauważyć należy, że już teraz, że nawet w bardzo obciążonych wydziałach cywilnych, niektórzy sędziowie dobrze radzą sobie z ogromnym wpływem, m.in. sprawnie prowadząc rozprawy, pomijając zbędne dowody wnioskowane przez banki jedynie dla przewleczenia postępowania oraz pisząc krótkie ale treściwe uzasadnienia. Tym zatem co niewątpliwie pomogłoby przyśpieszyć sprawom frankowym, byłaby szczegółowa ocena, to jest parametryzacja pracy sędziów i urzędników sądowych, i wynikające z niej zalecenia do poprawy pracy tych spośród nich, którzy mają problem z szybkością postępowania. Wzorem powinna być praktyka sędziów i sekretariatów sądów, cechujących się wysoką sprawnością w załatwialności wpływających spraw.

 

W świetle powyższego, jedynie za kosmetyczne, należy uznać zmiany jakie przynieść ma proponowana Ustawa, w szczególności rozszerzenie okresu w postępowaniu sądowym, w którym jest możliwość złożenia zarzutu potrącenia oraz pozwu wzajemnego. Takie możliwości istnieją już teraz (choć są rzeczywiście czasowo mocno ograniczone). Dodatkowo zauważyć należy, że rozpoznawanie w jednej sprawie z pozwu kredytobiorcy również pozwu banku o zwrot kapitału, spowoduje, że sprawa kredytobiorcy zakończy się później. Zarzut potrącenia czy pozew wzajemny ze strony banku, wywoła bowiem konieczność złożenia kolejnych pism procesowych. Praktyka pokazuje, że będą wiązały się one również ze sporami rachunkowymi co do skutków potrącenia w zakresie umorzenia zobowiązań, w szczególności odsetek należnym stronom procesu.

 

Wydawać by się mogło, że rozwiązaniem korzystnym dla frankowiczów mogło by być wprowadzenie rozpoznawania sprawy na posiedzeniu niejawnym (pomimo wniosku strony o rozprawę – w praktyce banku, bo to obecnie bankom zależy na przedłużaniu postępowania) oraz składanie zeznań przez strony na piśmie. Takie rozwiązania przewiduje właśnie projektowana Ustawa. Praktyka składania zeznań przez świadków na piśmie pokazuje, że ten model uzyskiwania zeznań nie zmierza dla przyśpieszenia postępowań, ale do ich spowolnienia. Zazwyczaj strony (a w sprawach frankowych banki) nie są ukontentowane odpowiedziami udzielonymi na zadane im pytania i domagają się kolejnego, uzupełniającego przesłuchania pisemnego (często dwukrotnie), co spowalnia postępowanie o kilka miesięcy

 

Korzystną zmianą w projektowanej Ustawie  jest ograniczenie zakresu rozpoznania sprawy apelacyjnej (w II instancji) przez 3 sędziów. Zmiana ta z uwagi na obecny kształt art. 3671 k.p.c. ma jednak charakter marginalny, bo z racji wartości przedmiotu spraw i tak już obecnie większość spraw frankowych rozpoznaje w apelacji skład jednoosobowy.

 

Podsumowanie

Podsumowując – projektowana Ustawa nie rozwiązuje rzeczywistych problemów kredytobiorców borykających się ze sporami z bankami. Projekt nie dotyka prawdziwych problemów frankowiczów, które jak wskazano wyżej, nie są związane z obecnym kształtem przepisów prawnych regulujących postępowanie, ale ze sposobem ich stosowania w praktyce orzeczniczej.